|
Jeffery Deaver (Puste Krzesło)
Kryminalistyk Lincoln Rhyme wraz ze swoim opiekunem Thomem i partnerką
Amelią Sachs przyjeżdża do małego, sennego miasteczka, aby przejść
operację, na którą czekał od wielu miesięcy. Na miejscu tamtejsza
policja prosi go o pomoc w znalezieniu dwóch porwanych dziewczyn.
Podobno porywaczem jest miejscowy dziwaczny szesnastolatek, który ma
obsesję na punkcie owadów. Lincoln zgadza się udzielić im pomocy w
śledztwie, ale nie wie jeszcze, że wszystko znacznie się skomplikuje.
Jeffery Deaver napisał serię kryminałów opowiadającą o sparaliżowanym,
genialnym kryminalistyku oraz jego pięknej partnerce, która w
zastraszającym tempie zyskała uznanie czytelników tego gatunku
literackiego. "Puste krzesło" jest trzecią książką z serii i w moim
mniemaniu najlepszą pozycją tego autora, jaką dotychczas miałam okazję
przeczytać (lepszą nawet od powieści otwierającą cykl - "Kolekcjonera
kości"). Myślę, że w tym przypadku nawet oczytana w kryminałach osoba
nie będzie w stanie domyślić się całej intrygi, aż do jej końcowego
rozwiązania. Tutaj tajemnica goni tajemnicę i nic nie jest takie, jakie
wydawało się na początku. Jeden wątek kryminalny goni następny, a to
wszystko sprawia, że czytelnik szybko rezygnuje z prób zrozumienia
czegokolwiek, gdyż wie, że jeśli chodzi o ten przypadek tylko pisarz
może mu to wszystko wyjaśnić w finale książki - i tak też robi,
zaskakując czytelnika na całej linii.
"Gdyby nagle zniknęli wszyscy ludzie, światu wcale by to nie
zaszkodziło. Ale gdyby zniknęły wszystkie owady, życie skończyłoby się
bardzo szybko, w ciągu... jednego pokolenia. Wyginęłyby wszelkie
rośliny, a potem zwierzęta i Ziemia znów stałaby się jedną wielką
skałą."
Czytelnik stosunkowo szybko poznaje Garretta Hanlona zwanego Owadzim
Królem, dziwacznego nastolatka, który brudny snuje się po okolicznych
lasach za jedynych przyjaciół mając tylko owady, na punkcie których ma
prawdziwą obsesję. Szesnastolatek porywa dwie dziewczyny dla sobie tylko
znanych celów, a jego tropem rusza sławetny Lincoln Rhyme. Deaver jak
zwykle w przystępny sposób przedstawia czytelnikowi wszystkie aspekty
toczącego się śledztwa, zdobycie każdego dowodu oraz jego interpretacja
jest skrupulatnie opisane w prostych słowach, za pomocą
nieskomplikowanego stylu pisarskiego autora. Do pewnego momentu wszystko
układa się bardzo zrozumiale dla czytelnika - ot, szalony dzieciak,
prawdopodobnie gwałciciel porywa dziewczyny, a po piętach depczą mu
Rhyme i Sachs. I kiedy już myślimy, że śledztwo dobiegło końca następuje
gwałtowny zwrot akcji i od tego momentu nic już nie będzie dla nas tak
oczywiste, jak na początku.
"Człowiek czuje się tu inaczej. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale wydaje
się, że w tych okolicach życie jest inne, tańsze. [...] Normalne zasady
nie dotyczą nikogo po północnej stronie Paquo. Ani nas, ani ich.
Człowiek strzela, zanim zdąży odczytać komuś jego prawa, i nikogo coś
takiego nie dziwi."
Mniej więcej od połowy książki na scenę wkroczy prawo dżungli. W
ponurych, rozległych lasach wśród jezior i bagien będą miały miejsce
wydarzenia, które nie miałyby prawa bytu w mieście. W tych lasach
spotkają się trzy grupy, które nie bacząc na prawo będą starać się
wyeliminować przeciwników. Amelia Sachs stanie po drugiej stronie
barykady, przez co jej największym zagrożeniem będzie nie kto inny, jak
Lincoln Rhyme - partnerzy staną do walki przeciwko sobie, każdy z nich
przekonany o własnej racji, każdy kierowany altruistycznymi pobudkami.
Tylko kto z nich ma rację? Kto jest winny całej tej sytuacji? Odpowiedzi
na te pytania pojawią się dopiero na końcu, a do tego czasu czytelnikowi
pozostaje trzymająca w napięciu, nieprzewidywalna, wciągająca historia,
od której nie sposób się oderwać nie znając jej zakończenia. Oczywiście,
gdy i to w końcu się wyjaśni Deaver zaserwuje nam kolejny zwrot akcji,
który kompletnie zbije nas z tropu, ale to w swoim czasie:)
"Puste krzesło" to kryminał kompletny, doskonały w każdym calu. Nie ma
tutaj żadnych luk logicznych, zachowanie bohaterów jest należycie
umotywowane, a sama zagadka kryminalna to istne mistrzostwo świata. Mało
jest takich dopracowanych w najdrobniejszych szczegółach dzieł
literackich, które przy okazji tak niebywale przyciągają uwagę
czytelnika już od pierwszej strony, aż do końca. Pozycja obowiązkowa dla
fanów twórczości Deavera oraz kryminałów w ogóle.
by Buffy1977. |