|
Stephen King (Regulatorzy)
Wentworth, stan Ohio. Pewnego słonecznego dnia przez ulicę Topolową
przejeżdżają dziwne pojazdy, których kierowcy otwierają ogień do
mieszkańców tej dzielnicy, po czym jakby nigdy nic odjeżdżają, aby za
chwilę powrócić, kontynuując rzeź. Przerażeni ludzie nie mogąc
skontaktować się z policją ukrywają się w domach, podczas gdy znana im
ulica z wolna zamienia się w Dziki Zachód. Tymczasem, jedna z mieszkanek
Topolowej, Audrey Wyler, w samotności zmaga się z tajemniczym demonem
nazywającym siebie Tak, który zagnieździł się w ciele jej siostrzeńca
Setha.
"Regulatorzy" to ostatnia książka Stephena Kinga, wydana pod pseudonimem
Richard Bachman. Pisarz wydał jeszcze jedną powieść o demonie Taku,
zatytułowaną "Desperacja" - zarówno autor, jak i wydawcy określają obie
powieści mianem bliźniaczych i bynajmniej nie tylko dlatego, że w obu
utworach pojawia się ten sam antagonista. Personalia prawie wszystkich
bohaterów są takie same zarówno w "Regulatorach", jak i "Desperacji",
jednakże tylko niektóre postacie posiadają w obu książkach podobną
charakterystykę (jak na przykład Johnny, Steve, czy Cynthia). W
większości przypadków powtarzają się jedynie imiona i nazwiska, a
zarówno przeszłość bohaterów, jak i ich charakterologia diametralnie się
różnią. Ponadto miejscem akcji "Regulatorów" jest ulica, na której
mieszka David z rodzicami z "Desperacji". Uważny czytelnik dostrzeże
również sporo luźnych powiązań między tymi dwiema książkami, jak na
przykład sławetny batonik "Trzej Muszkieterowie", czy atak wielkiego
kota na Steva, którego ratuje Johnny.
"A czas... po prostu mijał. Może podobnie mija ludziom, którzy mają
raka. Zwyczajnie żyjesz dalej, bo jaki masz wybór? Przyzwyczajasz się do
pewnego poziomu bólu i lęku i wydaje ci się, że tak już pozostanie, że
musi tak pozostać."
Powieść "Regulatorzy" napisano w bardzo nietypowy sposób. Po każdym
rozdziale, który opisuje teraźniejsze wydarzenia na ulicy Topolowej
autor decyduje się na różne wstawki - artykuły z gazet, urywki z
dziennika Audrey Wyler, list pracownika kopalni z Nevady, w której Tak
dopadł Setha itp. Owe fragmenty, pozornie niezwiązane z rzeczywistą
akcją mają na celu zapoznać czytelnika z wydarzeniami, które
doprowadziły do koszmaru rozgrywającego się właśnie na ulicy Topolowej,
są swego rodzaju retrospekcjami, dzięki którym odbiorca powoli poznaje
przyczynę rzezi Bogu ducha winnych mieszkańców spokojnej dzielnicy
małego miasteczka. Muszę przyznać, że taki sposób narracji bardzo
przypadł mi do gustu. Teraźniejsze wydarzenia przerywane są w
kulminacyjnych momentach, każąc nam na chwilę oderwać się od dynamicznej
akcji, co podczas obcowania z retrospekcjami wzmaga tylko nasze
pragnienie, jak najszybszego zapoznania się z dalszymi losami
sterroryzowanych mieszkańców Topolowej.
"Regulatorzy" to bez wątpienia jedna z najdziwniejszych powieści
Stephena Kinga, z jaką miałam okazję obcować do tej pory. Przyczyną tego
jest jej trudny do zrozumienia surrealizm. Pomyślmy tylko: na ulicę
Topolową wkraczają bohaterowie serialu animowanego "MotoGliny 2200"
(koszulkę z nimi miała w "Desperacji" mała Kirsten) oraz rewolwerowcy z
westernów. Ponadto cały krajobraz zamienia się w Dziki Zachód,
sprawiający wrażenie namalowanego przez dziecko. Już samo to może
niezmiernie zdezorientować widza, a jeśli dodamy do tego kreację Taka,
który w powieści najbardziej upodobał sobie oglądanie telewizji i zabawę
figurkami "MotoGlin" i ich pojazdów to całość podpada mi odrobinę pod
groteskę. Jednakże, mimo takich wręcz naiwnych wstawek książkę czyta się
dosyć dobrze, miejscami może śmieszyć, to fakt, ale nie powinna zawieść
wielbicieli Kinga (osoby niezaznajomione z jego twórczością raczej nie
powinny zaczynać swojej przygody z Kingiem od tej pozycji).
Zakończenie całkowicie mnie usatysfakcjonowało - uwielbiam takie mocne
akcenty finalne autorstwa Kinga, ale w ogólnym rozrachunku powieść "Regulatorzy"
w moim odczuciu należy do odrobinę słabszych pozycji tego pisarza. Na
pewno daleko jej do wspaniałej "Desperacji". Mogę ją polecić jedynie
zagorzałym wielbicielom tego autora, którzy są w stanie między słowami
wyczytać ogólne przesłanie tej pozycji.
by Buffy1977. |