|
Tess Gerritsen (Grzesznik)
W klasztorze Graystones dochodzi do zbrodni - jedna z zakonnic zostaje
zatłuczona na śmierć, a druga w ciężkim stanie trafia do szpitala.
Sprawą zajmują się detektyw Jane Rizzoli i lekarz patologii Maura Isles.
Tymczasem w innej części miasta zostaje odnalezione ciało
niezidentyfikowanej kobiety ze zdartą twarzą oraz amputowanymi stopami i
dłońmi. Policja odkrywa, że zajście w klasztorze ma ścisły związek z
ciałem zamordowanej nieznanej kobiety. Tymczasem, sprawca tych zbrodni
jeszcze nie skończył.
"Zmarli są cierpliwi. Nie skarżą się, nie grożą, nie zwodzą
pochlebstwami. Zmarli nie krzywdzą. Ból zadają żywi."
Tess Gerritsen ostatnimi czasy odniosła ogromny sukces na polu
literatury. Od dawna miano mistrza thrillerów medycznych przypisywano
Robinowi Cookowi, ale to się zmieniło w momencie, gdy na rynku zaczęły
pojawiać się powieści Gerritsen. Osobiście jestem zadowolona z takiego
obrotu sprawy, gdyż zawsze wolałam literaturę Tess, a do moich
ulubionych książek tej pani należą pozycje traktujące o Rizzoli i Isles.
"Grzesznik" jest trzecią powieścią z tej serii i niestety jak dla mnie
najsłabszą. Nie znaczy to wcale, że książka jest zła, gdyż Gerritsen
swoimi poprzednimi pozycjami dość wysoko podniosła poprzeczkę. W
"Grzeszniku" widać minimalny spadek formy autorki, ale tylko i wyłącznie
na jednym polu.
"Potrafię rozkroić klatkę piersiową i odsłonić serce. Umiem wyciąć
kawałek płuc i zdiagnozować pod mikroskopem nowotwór, gruźlicę albo
rozedmę. Lecz tajemnice ludzkiej duszy są poza zasięgiem mojego
skalpela."
Zacznę od rzeczy, które nie przypadły mi do gustu. Najbardziej
rozczarowała mnie tendencja autorki ze zbaczania ze śledztwa w kierunku
życia osobistego naszych bohaterów. W przypadku książek Gerritsen zawsze
najbardziej fascynowała mnie kryminalna strona jej historii, a fakt, że
posiada ona wykształcenie medyczne sprawiał, że drobiazgowo opisywane
przez nią śledztwa były tak realistyczne. Niestety odniosłam wrażenie,
że w "Grzeszniku" polowanie na mordercę zeszło na plan dalszy, a na
scenę nieodmiennie zaczęły wkraczać osobiste aspekty z życia naszych
bohaterek. Dla wielu czytelników może to być miła odmiana, wiele osób
ucieszy się z takiego zabiegu, gdyż zdążyliśmy już polubić zarówno
Rizzoli, jak i Isles podczas zapoznawania się z dwiema poprzednimi
powieściami Tess, a więc logiczny wydaje się fakt, iż niektórzy będą
oczekiwać jakiś bliższych informacji o nich. Mnie to nie zadowoliło,
gdyż taką już mam spaczoną naturę - wolę czytać o morderstwach zamiast
intymnych uczuciach bohaterów:)
"Miejsce zbrodni ma szczególną moc. Jeszcze długo po usunięciu ciała
i zmyciu krwi zachowuje pamięć tego, co się wydarzyło. Rozbrzmiewają w
nim echa krzyków, unosi się woń strachu. I jak czarna dziura przykuwa
uwagę żyjących, którzy nie potrafią oprzeć się pokusie zajrzenia w
czeluść piekła."
Jednakże przybliżenie życiowych rozterek Rizzoli i Isles wcale nie
oznacza, że śledztwa w ogóle nie ma. Czasem autorce się o nim
przypomina, a wtedy jak zwykle zaskakuje nas swoją drobiazgowością oraz
mrożącymi krew w żyłach kawałkami. Właśnie te elementy fabularne
sprawiają, że "Grzesznika" mimo wszystko czyta się w wielkim napięciu i
ciężko jest przewidzieć, co stanie się na następnej stronie. Co więcej,
rozwiązanie sprawy morderstw to istny majstersztyk, który niejednego
czytelnika wprawi w niemałe zdumienie. W kryminalnym wątku książki
jesteśmy świadkami na miejscach zbrodni, oglądamy ciała nie tylko z
zewnątrz, ale podczas autopsji również wewnątrz. I cały czas
zastanawiamy się, kto też mógł dopuścić się tych okrutnych mordów.
Oczywiście niełatwo będzie nam rozgryźć personalia sprawcy oraz jego
motywy, gdyż pani Gerritsen w swoich książkach nigdy nie pozwala na
przewidywalność.
W ogólnym rozrachunku "Grzesznik" jest przyjemną kontynuacją dwóch
poprzednich książek z serii o detektyw Rizzoli. Tę lekturę czyta się
jednym tchem i nawet jeśli autorka zbyt często zbacza z kryminalnego
motywu to i tak nie psuje to zanadto naszych wrażeń. Szczerze polecam
każdemu miłośnikowi thrillerów, oczywiście dopiero po zapoznaniu się z
dwiema poprzednimi książkami z serii. Tak na marginesie dodam tylko, że
bardzo cieszy mnie fakt, iż powieści Tess Gerritsen wypuszczane są na
rynek przez wydawnictwo Albatros, które należy do moich ulubionych.
by Buffy1977. |