|
C.C. Humphreys
(Wład Palownik. Prawdziwa Historia Drakuli)
Każdy doskonale wie, kim jest sławny hrabia Drakula, wykreowany przez
Brama Stokera w jego ponadczasowej powieści. Ale niewiele osób zdaje
sobie sprawę z prawdziwego wizerunku tej postaci, na której Stoker bez
wątpienia bardzo luźno oparł postać swojego wampira. Wład Tepes był
księciem Wołoszczyzny w latach 1448, 1456-1462, 1476. Jego rządy należą
chyba do najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń historycznych. Humphreys
w swojej książce przedstawia nam sfabularyzowaną wersję prawdziwych
wydarzeń historycznych. W powieści o życiu Drakuli opowiadają nam jego
najbliższy przyjaciel, kochanka oraz spowiednik. Czytelnik zostanie
skonfrontowany z prawdziwym koszmarem dzieciństwa Włada, kiedy to uczył
się sztuki tortur oraz jego dorosłego życia, podczas którego
bezwzględnie mordował każdego swojego wroga, wyruszał na straceńcze
wojny oraz co chyba jest największym znakiem rozpoznawczym tej postaci
nabijał swoich wrogów na pale i zapełniał nimi Pole Kruków znajdujące
się na jego ziemi. Ale z drugiej strony Drakula okaże się osobą ceniącą
honor ponad wszystko inne, potrafiącą kochać, zdolną nawet do zhańbienia
swojego imienia w oczach najlepszego przyjaciela, aby uratować mu życie.
Czytelnikowi niełatwo będzie ocenić jednoznacznie tę postać, będzie się
miotał pomiędzy sprzecznymi odczuciami względem niego - będzie go
podziwiał, aby za chwilę go znienawidzić i nie zmieni się to nawet po
skończeniu powieści. Myślę, że autorowi dokładnie o to chodziło - wszak
w posłowiu jasno mówi, że nie starał się oceniać Drakuli, wolał zostawić
to czytelnikom.
Nie przepadam za książkami historycznymi, nawet tymi sfabularyzowanymi,
ale ku mojemu zdziwieniu wprost nie mogłam oderwać się od tej pozycji,
czytałam bez chwili wytchnienia, aż do ostatniej strony. W końcu
znalazłam tutaj wszystko, co powinna posiadać dobra powieść - miłość,
zdradę, wojnę oraz co chyba jest dla mnie najważniejsze mnóstwo
przelanej krwi. Humphreys idealnie nakreślił również tło historyczne
oraz nastroje, jakie wówczas panowały pośród różnych społeczności
europejskich. Ale co chyba najciekawsze autor nieustannie podkreślał,
jakie motywy kierowały władcami przelewającymi krew niewinnych
(przynajmniej wedle tego, co sami mówili) - otóż, głównym katalizatorem
okazała się religia, Allah przeciwko Bogu. To kolejny aspekt książki,
którego czytelnik będzie musiał ocenić sam - krucjaty, wyprawy krzyżowe,
rzeź tych, którzy nie wyznawali religii chrześcijańskiej. Ta pozycja to
niezbity dowód na to, iż największa religia świata od zarania dziejów
budowana była na bestialskich mordach.
Język powieści może odstręczyć niejednego czytelnika. Ja akurat wprost
przepadam za takim staroświeckim stylem, ale dla wielu może on okazać
się zwyczajnie niezrozumiały. A szkoda, ponieważ moim zdaniem historia
Drakuli zasługuje na nasze zainteresowanie. Opowieść o człowieku pełnym
sprzeczności, Diable walczącym w imię Boga to coś na tyle
interesującego, aby przykuć czytelników do tego tomu i nie puścić, aż do
zakończenia. Nie ukrywam, że mogę być mocno nieobiektywna w swojej
ocenie, w końcu zawsze interesowała mnie historyczna postać Włada
Palownika, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek
mógł przejść obok tej pozycji całkowicie obojętnie. To prawdziwy horror
oparty na faktach, którego strony wprost przesiąknięte są krwią oraz
namiętnością. Każdy na tyle cierpliwy czytelnik, któremu uda się
zasmakować w pięknym stylu tej książki oraz nagromadzeniem historycznych
wydarzeń będzie wprost wniebowzięty, w końcu dostanie wszystko, co
najlepsze w literaturze. Moim zdaniem Hollywood powinien jak najszybciej
odkupić prawa do ekranizacji tej powieści, bo film na pewno okazałby się
prawdziwym hitem.
Bardzo dziękuję Beatrix73 (http://beatrix73.wordpress.com/) za
przesłanie mi tej powieści - gdyby nie Ty z pewnością przeszłaby mi koło
nosa możliwość zapoznania się z tą wspaniałą literaturą.
by Buffy1977. |