Przejdź do głównej treści

Aż Do Rzeki Opowieść O Miłości Stracie I Wyzwoleniu


Autor: Elizabeth Gilbert

Wanda Rajska

Elizabeth Gilbert to uwielbiana na całym świecie autorka znanego bestsellera "Jedz, módl się, kochaj". Głośno było swego czasu o tej książce, a także o jej filmowej ekranizacji z Julią Roberts i Javierem Bardemem w rolach głównych. Czytałam tę powieść i pamiętam, że bardzo mi się podobała. Potem sięgnęłam po „Botanikę duszy”, którą byłam wręcz zachwycona oraz po kilka innych pozycji tej autorki. Jej książki przetłumaczono na ponad pięćdziesiąt języków, a sprzedały się w ponad 25 milionowym nakładzie.

W swojej najnowszej powieści „Do rzeki” Gilbert dzieli się z nami historią swojego życia, a zwłaszcza jej pięknego i dramatycznego związku z Rayyą Elis. Z Rayyą poznały się w 2000 roku i zaprzyjaźniły, stając się wręcz nierozłączne, by ostatecznie po wielu latach zostać partnerkami. Gilbert cudownie odmalowuje barwną osobowość Rayi, jej niezwykłą siłę, energię i bezkompromisowość, z której sama zaczęła czerpać, by stawać się najlepszą wersją samej siebie. Gorącą przyjaźń i kiełkującą miłość przerywa dramatyczna informacja o chorobie nowotworowej Rayi. Kobieta w rozpaczy sięga po narkotyki (po kilkunastu latach trzeźwości), co sprawia, że ostatnie miesiące jej życia zamieniają się dla obu kobiet w piekło, a to, co najpiękniejsze między nimi, wydaje się być zbrukane i stracone. Czy jednak na pewno, czy do końca? Czy uda się zrobić choć mały krok wstecz znad przepaści?

"Aż do rzeki" to piękna i straszna opowieść o potrzebie miłości, o uzależnieniach i współuzależnieniu, o skrywaniu ran i lęków, a także o próbach uleczenia. Okazuje się, że alkoholizm i narkomania Rayi, które powracają i uderzają z potworną siła, to nie jedyne dysfunkcje w tym związku. Uzależnionym można być i od innych, pozornie niewinnych rzeczy. Autorka patrzy na wszystko wyjątkowo szeroko, jakby przez problemy partnerki potrafiła w końcu spojrzeć i po raz pierwszy autentycznie ujrzeć siebie, swoje rany, obsesje i dotychczasowe, całożyciowe samooszukiwanie się. Odbieram tę powieść jako wyjątkowo szczerą, autorka zupełnie opuściła gardę i otworzyła się w niej całkowicie, porzucając wszelkie próby wybielania siebie, partnerki i ich związku. Podziwiam ten poziom szczerości, tym bardziej, że mamy tu do czynienia z uznaną pisarką o ugruntowanej pozycji, która odważyła się, by na dobre roztrzaskać ten lukrowany obrazek samej siebie. Na mnie, po lekturze jej wcześniejszych, dość słodkich pozycji, zrobiło to naprawdę ogromne wrażenie!

Warto wspomnieć również, że wyjątkowo ukazany został w powieści proces odchodzenia, umierania i wszelkich emocji, które temu towarzyszą, a jest ich naprawdę cały, niezwykle szeroki wachlarz. Ponownie, autorka nie pozwolił sobie na żadne upiększanie czy łagodzenie tego straszliwego procesu. Jesteśmy więc naocznymi świadkami wszystkiego, co w śmierci straszne, obrzydliwe, odrażające i przygnębiające tak, że odbiera dech. Ale też i piękne… Bo śmierć to przecież chwila, gdy miłość sięga swoich wyżyn. Bardzo wzruszył mnie tytuł powieści, gdy zrozumiałam, co oznacza – „do rzeki” to towarzyszenie człowiekowi do samego końca, do momentu, gdy już dalej nie można z nim pójść, tylko trzeba zostać samemu na brzegu…

„Do rzeki” to wyjątkowa, piękna i straszna historia, która na pewno zostanie we mnie na zawsze (a jestem mistrzem całkowitego wyrzucania z głowy przeciętnych/słabych książek). Gorąco wszystkim polecam tę poruszającą opowieść!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Informacje:

  • Autor:
    Elizabeth Gilbert
  • Gatunek:
    Literatura Piękna, Powieść, Obyczajowa, Autobiograficzna
  • Tytuł Oryginału:
    All the way to the river
  • Język Oryginału:
    Angielski
  • Przekład:
    Maria Smulewska
  • Liczba Stron:
    416
  • Rok Wydania:
    2026
  • Wymiary:
    140 x 210 mm
  • ISBN:
    9788383384412
  • Wydawca:
    Rebis
  • Oprawa:
    Zintegrowana
  • Miejsce Wydania:
    Poznań
  • Ocena:
    6/6