Dragan
Pteracantha
Powieść zatytułowana „Dragan” autorstwa Doroty Wakarecy wzbudziła moją szczerą ciekawość jako cioci młodszego nastolatka, który właśnie wkracza w fascynujący świat książek fantasy, ponieważ lektura ta obiecywała czytelnikom niezapomnianą podróż do krainy pełnej magii. Przeczytałam tę pozycję z zainteresowaniem, gdyż bardzo chciałam sprawdzić, w jaki sposób autorka poradziła sobie z zaadaptowaniem rodzimej mitologii. Kiedy ostatecznie dotarłam do zakończenia lektury, z pełnym przekonaniem muszę przyznać, że bawiłam się podczas niej znakomicie.
Główna oś fabuły skupia się na chłopcu o imieniu Dragan, który jest synem władcy Ajewaru. Młodego bohatera poznajemy w dniu jego narodzin i towarzyszymy beztroskiemu dzieciństwu i zabawom z synem kowala – Gniewkiem. W dniu dwunastych urodzin Dragan uroczyście przechodzi przez tradycyjny obrzęd postrzyżyn. Wspomniany rytuał nieodwracalnie zmienia całe dotychczasowe życie bohatera, ponieważ staje się on jego przepustką do nieznanego świata wielkich przygód oraz nauki daleko poza rodzinnym domem. Kiedy nasz bohater niespodziewanie odkrywa w sobie magiczne powołanie i radzi sobie z trudnym zadaniem, zostaje zaproszony do podjęcia nauki w murach Akademii Guślarstwa. Zgromadzona w jej obrębie młodzież poznaje sekrety przyrody i uczy się trudnej sztuki panowania nad żywiołami. Ponieważ zgłębianie tej wiedzy wymaga wytężonej pracy i nieustannego pokonywania własnych słabości, doświadczeni nauczyciele nie tylko przekazują uczniom dawne zaklęcia, ale również kształtują ich charaktery.
Tymczasem Gniewko, wierny przyjaciel z dzieciństwa Dragana, zostaje wyznaczony na chmurnika. Z powodu tych wydarzeń drogi obu chłopców się rozchodzą, co pozwala ukazać ich odmienne ścieżki losu. Ponieważ Dorota Wakarecy zrezygnowała z przedstawiania czytelnikom cukierkowego obrazu świata, stworzyła rzeczywistość, w której podejmowane decyzje niosą za sobą bardzo realne konsekwencje. Młodzi bohaterowie muszą nieustannie mierzyć się z trudnościami, które weryfikują ich wewnętrzną siłę oraz charaktery.
Książkowa akcja rozwija się szybko, a ponieważ autorka zastosowała bardzo krótkie rozdziały, co sprawiło, że opisywaną historię pochłania się wręcz błyskawicznie. Powieściowa dynamika kolejnych wydarzeń przypomina momentami scenariusz filmowy, z którym mamy do czynienia chociażby w momencie, gdy Dragan spotyka na swojej drodze groźną smoczycę. Opisywane starcie opiera się przede wszystkim na inteligencji chłopca, co powoduje, że czysta siła fizyczna wyraźnie schodzi na dalszy plan. W taki właśnie sposób pisarka promuje intelektualny spryt oraz odwagę, która jest niezbędna, gdy bohater otrzymuje trudną misję od wymagającego boga ognia, Swarożyca.
Na całe szczęście w książce nie brakuje również umiejętnie wplecionego humoru, dzięki któremu szczery śmiech pozwala na skuteczne rozładowanie zgromadzonego napięcia po mniejszych i większych przygodach lub zawodach. Dzięki temu udanemu zabiegowi fabularna strona książki w żadnym momencie nie przytłacza czytelnika mrokiem, a cała historia z powodzeniem zachowuje balans, który jest odpowiedni dla psychiki młodego odbiorcy.
Na fizyczne wydanie książki zwróciłam uwagę w momencie, w którym wzięłam do rąk egzemplarz o niewielkich wymiarach, którego kompaktowa i miękka oprawa zdecydowanie ułatwia czytanie w komunikacji publicznej. Ponieważ objętość książki wynosi zaledwie dwieście stron z drobnym okładem, lektura postępuje bardzo sprawnie, a użyty w powieści język przez cały czas zaskakuje lekkością. Styl pisarki pozostaje niezwykle plastyczny, dzięki czemu świetnie stymuluje wyobraźnię. Co więcej, pisarka nie używa zbędnych słów, co w moim odczuciu zdecydowanie poprawia ogólny komfort i płynność lektury.
Oprócz wymienionych wcześniej zalet, dostrzegam w tym tekście również pewne mankamenty, które wiążą się z tym, że recenzowana książka skupia się niezwykle mocno na samej warstwie przygodowej. Z tego powodu brakuje w niej bardziej skomplikowanych intryg dworskich, co oznacza, że dla osób poszukujących poważniejszych zawirowań politycznych fabuła okaże się po prostu zbyt prosta. Czasami tempo następujących po sobie poszczególnych wydarzeń wydaje się nazbyt pospieszne – z ogromną chęcią zatrzymałabym się chociaż odrobinę dłużej na przykład przy opisach zaklęć, które rzucają bohaterowie. Ponadto uważam, że rozwój relacji międzyludzkich zyskałby znacznie więcej na swojej głębi, gdyby autorka zdecydowała się na dodanie do fabuły kilku spokojniejszych i bardziej wyciszonych scen.
Niemniej jednak muszę uczciwie zaznaczyć, że wydana nakładem Wydawnictwa AlterNatywne powieść spełnia swoje podstawowe zadanie, a ja osobiście bardzo doceniam fakt poszanowania przez autorkę inteligencji docelowych odbiorców. Poprzez prowadzoną narrację pisarka nieustannie zmusza czytelnika do zadawania mądrych, przemyślanych pytań. Wpleciona w fabułę słowiańska mitologia stanowi dopracowane tło wydarzeń, w którym zastosowana magia niemalże pachnie dymem, jaki unosi się z płonącego ogniska. Kiedy główny bohater systematycznie ewoluuje wraz z upływem upływającego czasu, chłonny wiedzy chłopiec uczy się odpowiedzialności, co wyraźnie widać w jego zmieniającym się zachowaniu.
Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe spostrzeżenia, z czystym sumieniem polecam tę pozycję jako lekturę na wolny wieczór. Powieść Doroty Wakarecy udowadnia nam wszystkim ponad wszelką możliwą wątpliwość, że dawne, słowiańskie wierzenia cały czas posiadają w sobie ogromny potencjał, który można z powodzeniem wykorzystać we współczesnej literaturze przeznaczonej dla młodszych nastolatków.
ALYAA
Jest to debiut autorki, przyciągnął mnie okładką - smok, a ja kocham smoki. Musiałam po nią sięgnąć, a do tego jeszcze obiecano mi słowiańską magię. Czy się zawiodłam? O tym dalej, na razie nie zdradzę.
Już na samym wstępie dowiadujemy się, że król nazywa się Karolesław Wielki - mi się to imię od razu skojarzyło z Karolem Wielkim. Co ciekawe, porody wtedy odbywały się bez ojca dziecka, jednak Karolesław był przy żonie i zmienił prawo. Tak oto narodził się Dragan - pierworodny syn króla. Imię Dragan dostał jako ochronne, w wieku dwunastu lat po postrzyżynach otrzyma imię rodowe, czyli Karolesław. Od razu też pojawiają się przy noworodku rodzanice i wiemy, że Dola przeznacza mu długie, ale poplątane życie. Jak widać, słowiańska magia wkrada się na karty tej opowieści od samego początku. Styl pisarski autorki bardzo przypadł mi do gustu - dialogi nie są sztuczne czy też wymuszone. Akcja wbrew pozorom toczy się w równym tempie, nie zwalnia. Opisy są tam, gdzie powinny, nie nudzą. Mamy sporo imion słowiańskich, np. Jarogniewa czy Nawojka, więc czytając, mamy świadomość, że to gdzieś tam się dzieje wśród Słowian, chociaż mylące potrafią być dania - bardziej przypominają nasze obecne, ale w fantasy mogę to wybaczyć.
Postacie - tu głównym bohaterem jest Dragan. Poznajemy go w momencie narodzin i wraz z fabułą obserwujemy, jak powoli dorasta. Z dziecka powoli staje się młodym chłopakiem, dodatkowo jako królewicz ma pewne ograniczenia i obowiązki. Jest to postać pozytywna - lubimy go od samego początku i razem z nim smucimy się, gdy już jako dzieciak traci swojego najlepszego przyjaciela - Gemana - jaszczurkę, bo on zna język jaszczurek. O co z tym językiem chodzi, dowiadujemy się znacznie później, gdy na scenie pojawia się smoczyca, której nada imię Graziena - niby smok, ale też ma swój charakter i przeszłość - bardzo fajnie opisaną i wyjaśnioną w odpowiednich momentach. Tak jak w życiu każdego z nas zmieniają się osoby, które nas otaczają, tak samo w życiu Dragana. Na początku zaprzyjaźnia się z Lelkiem, synem kowala, ale ich drogi się rozchodzą, gdy Dragan idzie do magicznej akademii, a Lelek zostaje chmurnikiem, gdy już ma imię Gniewko. Ciekawa jest też postać samej babci Dragana - Jarogniewa jest szeptuchą, zresztą jej córka, królowa, też co nieco potrafi, a sam król ma wykształcenie magiczne, ale się tym nie chwali. Relacje pomiędzy członkami rodziny królewskiej są bardzo dobrze oddane - widać uczucie, jakim się darzą. Przeciwna relacja to relacja Chwalimira z jego ojcem (wychodzi to w książce niby przypadkiem, ale tutaj mam wrażenie, że każdy wątek jest zaplanowany przez autorkę). Poznajemy w tej części (bo wierzę, że to pierwsza) także Swarożyca - boga, jakże kapryśnego. Mamy kolejną postać do kolekcji i każda jest zupełnie różna - autorka nie powiela schematów. Widzimy kolejne relacje pomiędzy bohaterami, które czasem się zmieniają, tak jak w prawdziwym życiu.
Czas akcji to krótsza część, czyli od narodzin do postrzyżyn, czyli dwanaście lat, a potem rok akademii. To właśnie nauka i czas spędzony w akademii są najlepszą częścią powieści. W samej akcji jedna rzecz mi trochę „nie zagrała”, mianowicie gdy Dragan jedzie do akademii pierwszy raz, to trwa to tylko kilka godzin. Jednak gdy wraca na święta, to już musi nocować w zajeździe, a sam śnieg aż tak bardzo nie spowolnił koni.
Dopatrzyłam się też tu ciekawych motywów znanych z literatury i nie tylko: Dragan i Lelek zagubieni w lesie odnajdują pustą chatkę, a tam jedzenie, mogą się wyspać, a gdy się wyśpią, pojawiają się na stole słodycze. Próba pozbycia się smoczycy przez ludzi za pomocą ofiar, ale też trutki w jedzeniu - aż wszystko krzyczy o smoku wawelskim. Dodatkowo prezenty, gdy Dragan jedzie do akademii - pierścień, który po potarciu świeci i róg, którego można użyć w niebezpieczeństwie. No i najciekawsze: zaczarowane pióro, którym można opisać jeden dzień i się do niego przenieść. Kolejna rzecz to klucz otwierający wszystkie zamki. A pewnie było tego więcej, ale te najbardziej zapadły mi w pamięć - jak dla mnie fajne, bo można sobie pokojarzyć bajki czy legendy.
Podsumowując, by nikogo nie zanudzić - liczyłam się z tym, że będzie to bardziej bajka dla dzieci, ale autorka pozytywnie mnie zaskoczyła. Zapowiada się fajna seria, a nasi bohaterowie będą dorastali, a my wraz z nimi przeżyjemy ich przygody. Nie zauważyłam tu ani literówek, ani jakichś większych błędów. Czytało się bardzo szybko, strony wręcz uciekały i aż szkoda, że to już koniec. No nic, czekam na kontynuację.
Informacje:
-
Autor:Dorota Wakarecy
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Fantasy
-
Tytuł Oryginału:Dragan
-
Język Oryginału:Polski
-
Przekład:Brak
-
Liczba Stron:215
-
Rok Wydania:2026
-
Wymiary:125 x 195 mm
-
ISBN:9788367260831
-
Wydawca:Wydawnictwo AlterNatywne
-
Oprawa:Miękka
-
Miejsce Wydania:Poznań
-
Ocena:4/6 6/6