Światło Niezwykłych Gwiazd
glowahanna
"Światło niezwykłych gwiazd" to książka z kategorii fantasy i young adult, jednak poza paktami z diabłem czy ucieczką z Imperium Galaktycznego, opowiada o bardzo przyziemnych i codziennych problemach. Mamy kilka bohaterów książki, którzy choć są zupełnie różni i nie mają prawa się spotkać, stanęli na swojej drodze.
Katrina - transpłciowa dziewczyna, która po kolejnym pobiciu przez ojca, oszczerstwach, krzywych spojrzeniach sąsiadów i złym traktowaniu, postanawia uciec z domu. Wybiera się w podróż jedynie z laptopem, kilkoma monetami, kosmetykami,skrzypcami, zapasem hormonów, ze złamanym żebrem i z siniakami pod oczami, które i tak są mniej bolesne niż wzrok i komentarze ludzi, których mija w drodze - choć często nie rozumie ich języka, dobrze wie, co o niej mówią.
Kolejna bohaterka to Shizuka - mroczna i wzbudzająca postrach nauczycielka światowej klasy gry na skrzypcach, która - jak uważa - podpisała pakt z diabłem i musi znaleźć ostatnią - siódmą - osobę, którą będzie szkolić. W zamian za jej duszę. Problem jednak w tym, że nikt - nawet ci najzdolniejsi uczniowie, z najlepszych domów, z najlepszym warsztatem i z najdroższym instrumentem, którzy są w stanie zrobić wiele, żeby móc się od niej uczyć, nie spełniają jej kryteriów.
Lan i Shirley - matka i córka, które przybyły z Imperium Galaktycznego i przejęły kultową restaurację z donutami, w której z zaplecza dochodzą niecodziennie dźwięki, które jedynie nieliczni mogą rozszyfrować oraz Evan - młody, alternatywny były student szkoły filmowej, który na początku był wsparciem dla Katriny i zaproponował jej, że może się u niego zatrzymać, jednak szybko okazało się, że tęczowy aktywizm często kończy się tam, gdzie poza mówieniem i byciem wsparciem w teorii, trzeba realnie komuś pomóc.
Drogi wszystkich bohaterów zaczynają się przeplatać i wyraźnie pokazują problemy z jakimi zmaga się współczesny świat - transfobia, rasizm, homofobia, bieda, bezdomność, klasowość.
Nie wiedziałam kompletnie czego mogę się spodziewać po tej książce, ale ostatecznie przypadła mi do gustu. A już na pewno mocno mnie wciągnęła. Choć była momentami infantylna i nakierowana głównie do młodszych odbiorców - co dało się odczuć choćby po tym, jakim językiem została napisana, to ciężko mi się było od niej oderwać i naprawdę dobrze i płynnie mi się ją czytało. Było tam tyle wątków, że nie mogłam się doczekać jak potoczą się losy Katriny, Shizuki, Lan, Shrley, Evana i całej reszty bohaterów. Jest w tej książce sporo o pasji, o trudach życia osób queerowych i o tym, że nawet w najczarniejszym momencie życia - gdy zostajesz bezdomna, ze złamanym żebrem, bez pieniędzy, wyczerpana fizycznie i psychicznie i z resztką hormonów, które są ci niezbędne do tego by być sobą, możesz znaleźć pomoc.
Czy spotkanie Shizuki naprawdę okaże się zbawieniem dla młodej skrzypaczki? Czy ktoś odkryje skąd naprawdę pochodzą dźwięki z zaplecza w cukierni Lan i Shirley? Czy Shizuka wywiąże się z paktu, który podpisała? Tego dowiemy się z książki. Zaskoczyła mnie ta pozycja i choć nie wniosła szczególnie dużo, to czas z nią spędzony był naprawdę przyjemny. Fajna propozycja na piknik na łące, kiedy potrzebujemy czegoś co nas nie zmęczy psychicznie, ale też nie będzie głupią opowiastką o niczym.
Informacje:
-
Autor:Ryka Aoki
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Fantastyka
-
Tytuł Oryginału:Light from uncommon stars
-
Język Oryginału:Angielski
-
Przekład:Wojciech M. Próchniewicz
-
Liczba Stron:383
-
Rok Wydania:2025
-
Wymiary:140 x 205 mm
-
ISBN:9788368591200
-
Wydawca:Wydawnictwo Mag
-
Oprawa:Twarda
-
Miejsce Wydania:Warszawa
-
Ocena:6/6