Bardzo małe rzeczy
Antoni Tylkowski
“Nigdy nie jest się za starym na skakanie w kałuży!”
Jest to pozycja, która nie zawiera wiele tekstu. Na każdej stronie posiada krótki cytat pochodzący z Kubusia Puchatka opatrzony równie niedługim przemyśleniem. Znalazł się tu nawet jeden cytat buddyjski. Większość zdań tutaj mówi o docenianiu małych rzeczy (w odniesieniu do samego tytułu), o znajdowaniu w nich pretekstu do szczęścia, o wielkiej wartości jaką stanowi przyjaźń. Towarzyszą temu piękne ilustracje przedstawiające kultowego misia, któregoś z jego przyjaciół lub elementy krajobrazu zamieszkiwanego przez nich lasu.
Już w tym miejscu ostrzegam, iż będę się chwilę rozwodził nad aspektem zawartych tu dzieł wizualnych, gdyż stanowią większość zasobów tej książki i są naprawdę godne pochwały.
Potencjalna obfitość Stumilowego boru ukazana na tych wszystkich ilustracjach sprawia, że mam niezwykle silną ochotę dać nura w zieloność drzew. Rozkoszować się świeżym zapachem ich liści, tarzać w tych, które już opadły i zachwycać się śpiewaniem ptaszków. Chęć na bieganie wzdłuż stumilowych ścieżek, zaczepianie okolicznych mieszkańców aby dołączyli. Obrazy te mają w sobie ewidentnie coś magicznego. Zgodnego z oryginalnymi wydaniami powieści, ale autorskiego (od ilustratora) zarazem. Te krajobrazy zdają się wręcz oczekiwać na czytelnika. Zapraszać z serdecznością na swoje kwieciste łąki. Zachęcać do kosztowania miodku wraz z uroczym niedźwiadkiem. Są idealnie wyważone – nie nadto jaskrawe i chaotyczne, ale też nieprzesadnie nudne, szaro-beżowe (jakie to w ostatnim czasie miały tendencje do bycia produkty, zabawki i książeczki skierowane do najmłodszych).
To idealny wybór, gdy chce się przysłowiowo odmóżdżyć, zrelaksować i nastawić pozytywnie po trudnym dniu. Gdy ma się ochotę tak po prostu poprzeglądać ładne obrazki, na przykład przed snem, nie przebodźcowując przy tym nadmierną treścią.
Na samym początku oraz końcu lektury znajduje się naprawdę ładna mapa Stumilowego Lasu. Te wszystkie grafiki są niezwykle nostalgiczne. Sprawiają, że ma się ochotę jeszcze raz sięgnąć po oryginalne historie Kubusia.
Autorka – Catherine Hapka ma na swoim koncie o wiele więcej opowieści o Puchatku i jego przyjaciołach. Najczęściej zajmuje się literaturą dziecięcą, bajkami, podobnymi książkami obrazkowymi i interaktywnymi.
Ilustrator – Mike Wall jest freelancerem pracującym dla wydawnictwa Disneya. Dostępne jest o nim niewiele informacji. Ma na swoim koncie podobne do owego wydanie “Winnie the Pooh 100 mindful moments” oraz parę innych pozycji również z gatunku literatury dziecięcej. Jego styl jest naprawdę przyjemny dla oka. Podoba mi się, że nie infantylizuje ani nie karykaturuje na siłę żadnych postaci tutaj.
To piękna książka, która wzbudza zachwyt już samą oprawą. Lśni pokrywającym ją brokatem i pachnie kwiatowymi perfumami. Zdaje się być wydana specjalnie z myślą o staniu się prezentem dla kogoś.
Może być dobrą alternatywą dla wręczania kartki okolicznościowej z życzeniami, gdy nie wiadomo co na niej wypisać lub upominkiem dla szczególnie nerwowej, czy niepewnej siebie osoby.
Uważam pozycje tego typu za bardzo cenne i powszechnie niedoceniane. Moim zdaniem niesłusznie też nadaje się im etykietkę bycia przeznaczonymi tylko i wyłącznie dla dzieci. Polecam ją każdemu bez względu na wiek i jakiekolwiek inne możliwie występujące zmienne. Wywołuje we mnie skrajnie pozytywne emocje, a w dodatku wpływa na każdy zmysł z wyjątkiem (jeszcze) smaku.
Informacje:
-
Autor:Catherine Hapka, Mike Wall
-
Gatunek:Literatura Dziecięca I Młodzieżowa, Poradniki, Sentencje, Cytaty
-
Tytuł Oryginału:Little things in life : simple reflections from the Hundred-Acre Wood
-
Język Oryginału:Angielski
-
Przekład:Ewa Tarnowska
-
Liczba Stron:128
-
Rok Wydania:2022
-
Wymiary:150 x 210 mm
-
ISBN:9788382620788
-
Wydawca:Wydawnictwo Olesiejuk,
-
Oprawa:Twarda
-
Miejsce Wydania:Ożarów Mazowiecki
-
Ocena:6/6