Przejdź do głównej treści

"In land we trust" - Armenia

 

W dniach 01.12.2017 – 09.12.2017r. wolontariusze Stowarzyszenia Sztukater –  Agata, Bartłomiej oraz Katarzyna, uczestniczyli w Szkoleniu „In land we trust”, realizowanym w ramach programu Erasmus+. Projekt odbył się w  Stepanavan, Armenia.

 

Agata

W malowniczej górskiej wsi, nieopodal miasteczka Stepanawan w północnej Armenii, ponad 2700 km od Warszawy, uczestnicy z dziewięciu krajów: Armenii, Grecji, Jordanii, Niemiec, Rosji, Słowacji, Ukrainy, Węgier i oczywiście Polski spotkani się na szkoleniu pt. „In Land we Trust”.

 

W dniu przyjazdu dostaliśmy możliwość zapoznania się z pozostałymi 30 uczestnikami. Pierwszego dnia szkolenia poznawaliśmy się lepiej – wiedzieliśmy, kto z jakiego kraju pochodzi, co lubi robić w czasie wolnym i czym zajmuje się na co dzień. Wieczorem przyszedł także czas na wieczór kulturowy, czyli zapoznanie się z namiastką tradycji Słowackiej, Greckiej i Armeńskiej. Uczestnicy mieli okazję skosztować tradycyjnych dań z tych zakątków świata oraz spróbować zatańczyć słowacki taniec „Miała babka cztery jabłka”. Drugiego dnia sięgnęliśmy w głąb siebie, aby zdać sobie sprawę, jakie są nasze wady i zalety. Wieczorową porą mieliśmy okazję skosztować przysmaków z Rosji, Jordanii i Niemiec, a także nauczyć się tradycyjnych tańców z Jordanii. Trzeciego dnia organizatorzy zapewnili nam zajęcia ze skutecznej autoprezentacji i „sprzedaży” tego, co mamy. Tego dnia, razem z uczestnikami z Węgier i Ukrainy, zaprezentowaliśmy takie i naszą rodzimą kulturę.

Dla pozostałych zorganizowaliśmy poczęstunek, quiz wiedzy o Polsce, sławnych Polakach i tradycyjnych potrawach oraz lekcję… poloneza! Oczywiście nie zabrakło też prezentów – każdy otrzymał gadżet wykonany przez wolontariuszy Stowarzyszenia Sztukater – długopis-jabłko oraz zasuwaną kolorową saszetkę ze słodkościami od polskich producentów. Dzień czwarty, który szczęśliwie wypadł w Światowy Dzień Wolontariusza, był dniem wycieczki do ruin fortecy oraz kościoła w Lori Bert oraz naturalnego kanionu. Urok natury wprost zapierał dech w piersiach, a co odważniejsi zeszli w głąb kanionu do mostku nad potokiem. Później pojechaliśmy do wsi Lori Bert, gdzie otrzymaliśmy kilka zadań od organizatorów, między innymi odnaleźć najsławniejszą postać we wsi. Wieczorem czekał już na nas przygotowany tradycyjny ormiański grill, który był celebracją Światowego Dnia Wolontariusza. Kolejnego dnia postawiliśmy na samorozwój, zmapowanie status quo i potrzeb naszych lokalnych społeczności oraz wykorzystywaliśmy wcześniej nabyte umiejętności podczas gry w… Social Monopol, stworzony przez organizatorów specjalnie na potrzeby naszego szkolenia. Po nauczeniu się „samoświadomości” oraz mapowaniu potrzeb i poszukiwania na nie remedium przyszedł czas na temat społecznej przedsiębiorczości.

Podczas przedostatniego dnia wymyślaliśmy własne projekty startapów lub projektów, a później rozwijaliśmy je w podgrupach. Ten dzień przyniósł dużo niespodzianek i obudził w nas długo drzemiące pomysły! Ostatniego dnia mieliśmy okazje zapoznać się z możliwościami zewnętrznego finansowania projektów poprzez granty oraz zaplanować kolejne działania. Nie można pominąć faktu, iż organizatorzy dołożyli wszelkich starań, aby przebieg oraz tematy sesji były ze sobą połączone, wynikały jedne z drugich i abyśmy mieli okazję jak najwięcej wynieść ze szkolenia.

 

Jako uczestnik bardzo zżyłam się z pozostałymi osobami. Miałam to szczęście, że na wymianę przyjechały bardzo wartościowe osoby, z pomysłami, pozytywną energią i zapałem do zrobienia czegoś więcej. Już teraz wiem, że wielu z nich wkrótce odwiedzę!